Polskie szkoły wyższe powszechnie stosują niedozwolone klauzule w umowach zawieranych ze słuchaczami płatnych studiów.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skontrolował 100 szkół wyższych (57 państwowych i 43 prywatne). Przeanalizował ogólne warunki umów (statuty, regulaminy, taryfikatory itp.). Okazało się, że większość wzorów umów jest niezgodna z prawem. Nie precyzują bowiem, do jakich świadczeń wobec studentów zobowiązują się uczelnie.
Wobec 81 szkół wyższych urząd wszczął postępowania, w wyniku których może być nałożona kara finansowa nawet do wysokości 10 proc. ubiegłorocznego przychodu. Wobec 19 szkół urząd zastosował tzw. wezwanie przedsądowe, czyli zalecił, by skorygowały nieprawidłowości.
Jednym z najczęstszych naruszeń jest przyznawanie sobie przez uczelnie prawa do zmiany warunków umowy bez jasno określonej przyczyny, np. zastrzegają sobie zmianę wysokości czesnego z powodu zwiększenia kosztów kształcenia lub funkcjonowania szkoły.
Według UOKiK, szkoła ma prawo określić wysokość opłat i je zmieniać, ale zmiana ceny zawsze powinna być uzasadniona. Rozpoczynając naukę, student powinien móc skalkulować koszty związane z kształceniem. Dlatego w umowie powinny być precyzyjne informacje o podwyżkach i ich przewidywanych częstotliwościach, a przy każdej zmianie warunków umowy student ma prawo do odstąpienia od niej.
O zmianach wysokości czesnego i dodatkowych opłat, np. za egzaminy poprawkowe czy komisyjne, studenci są informowani nierzetelnie. Szkoły zamieszczają nowe cenniki na tablicy ogłoszeń przy dziekanacie, co nie gwarantuje, że wszyscy zainteresowani otrzymają informację we właściwym czasie.
Urząd zakwestionował również niezwracanie przez szkoły opłat wniesionych przez studentów, którzy zrezygnowali z umowy. Zastrzeżenia wzbudziły też wygórowane sankcje wobec osób, które płacą nieterminowo. Niektóre uczelnie zastrzegały w umowach możliwość naliczenia odsetek w wysokości 36,5 proc. w skali roku, gdy ich dopuszczalna wysokość to 22 proc.
Poza tym uczelnie nie zawsze precyzują w umowach własne obowiązki wobec studentów. Urząd podkreśla, że w umowie powinny się znaleźć informacje o świadczeniach uczelni, m.in. wykaz przedmiotów i liczba godzin zajęć, co ułatwi studentom dochodzenie praw, gdy np. szkoła zmniejszy liczbę zajęć w trakcie roku akademickiego, wycofa lub przesunie na dalsze lata określony przedmiot.
Pisemne umowy ze studentami, którzy płacą za naukę, uczelnie mają obowiązek zawierać od września 2006 r. Z płatnych studiów korzystają u nas dwie trzecie z 2 mln studentów.
<ab>