Osoby odpowiedzialne za zarządzanie systemami informatycznymi w firmie bądź instytucji stoi wyjątkowo trudne zadanie. Dlaczego?
Jak podaje firma McAfee, powołując się na swoje badania, do obowiązków szefów działów informatycznych należy nie tylko zarządzanie wykorzystaniem rozwiązań informatycznych w firmie, ale też monitorowanie ich wpływu na poziom produktywności pracowników. Tymczasem wiele popularnych usług internetowych nie jest blokowanych, choć stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i produktywności firmy. Choć połowa europejskich firm chciałaby zablokować pracownikom dostęp do serwisów społecznościowych, takich jak Facebook czy MySpace w obawie przed wirusami i spamem, to jednak decyduje się na to tylko co piąta.
Są zresztą aplikacje, których używanie może być przydatne dla biznesu, ale stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa firmowej sieci – tak jest choćby internetowymi komunikatorami i pocztą elektroniczną. A ograniczenie dostępu do poczty czy e-maila nie jest przecież proste. Potrzebne są szkolenia pracowników, dzięki którym poznają oni zagrożenia i sposoby zapobiegania im. Odpowiedzialni za decyzje dotyczące infrastruktury informatycznej często stają więc przed trudnym wyborem między możliwością naruszenia bezpieczeństwa a produktywnością i morale pracowników.
Badania McAfee pokazują, że szefowie działów informatycznych europejskich firm najczęściej blokują dostęp do serwisów randkowych i witryn umożliwiających pobieranie muzyki (po 36 proc.). Najbardziej pobłażliwi są administratorzy sieci w Szwecji – aż 57 proc. z nich nie ogranicza pracownikom dostępu do różnych usług i serwisów. W Wielkiej Brytanii z kolei tylko 28 proc. działów informatycznych pozwala na swobodne buszowanie w sieci.
<ab>