Znajdź pracę w serwisie qpracy.pl Aktualne oferty pracy Praca dla studentów, specjalistów i menadżerów Jak napisać CV ? Jak napisać list motywacyjny?

PracaKarieraMoje qpracyRynek pracyStudentSpecjalistaManagerPracodawca
Zarejestruj się!
Zaloguj się!
Szukaj
»
SONDA
Czy w ciągu ostatnich 6 miesięcy byłeś na rozmowie rekrutacyjnej?
Rynek pracy: Rynek Pracy

Prowizja > Główny Urząd Statystyczny – prowizje od opłat

Prowizje od opłat zgarnia Poczta Polska

aktualizacja: 2010-03-09 13:29:43

Prowizje od opłat dokonywanych na poczcie to spora strata nawet dla dużych banków. W każdym miesiącu ponad jedna piąta płatności za bieżące rachunki przepływa bankom między palcami. Prowizje od tych operacji trafiają na konta Poczty Polskiej lub prywatnych operatorów pocztowych.


Prowizja

Prowizje od opłat
dokonywanych na poczcie to spora strata nawet dla dużych banków


Jeżeli banki nic nie zrobią, żeby zachęcić emerytów oraz mieszkańców wsi do korzystania ze swoich usług, stracą dużą grupę potencjalnych i do tego lojalnych klientów. Za gaz, prąd, telefon stacjonarny, komórkowy, kablówkę, czynsz przeciętne polskie gospodarstwo płaci kilka rachunków. W każdym miesiącu do podziału jest więc wielki tort opłat i prowizji potrącanych od prawie każdej tego typu płatności. Czy jest o co walczyć?

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce jest niespełna 15 milionów gospodarstw domowych. Przyjmując, że każde z nich płaci tylko cztery rachunki (gaz, prąd, telefon, czynsz), mówimy już o 60 milionach operacji miesięcznie. Rocznie daje to 720 milionów transakcji. Prowizja za wpłatę na rachunek bankowy w urzędach pocztowych wynosi 2,5 zł (rachunek o wartości do tysiąca złotych), opłata za przelew w banku od 0 do kilku złotych. Zatem tylko przychody z tytułu prowizji od regularnych płatności mogą wynosić rocznie ponad miliard zł, zakładając, że za jedną operację pobierane będzie 1,5 zł. Mogą to być jednak szacunki mocno zaniżone. Na przykład w kilkuosobowych gospodarstwach do zapłacenia jest zazwyczaj kilka faktur za telefon komórkowy. Coraz więcej osób płaci także rachunki za dostęp do internetu. Jeśli nie korzystają z banku, to prowizję "połknie" Poczta Polska albo inny operator pocztowy.

PRZEKONAĆ EMERYTA

Wskaźnik ubankowienia wynosi dzisiaj 77 proc. Można więc założyć, że co najmniej 23 proc. prowizyjnego tortu dzielone jest bez udziału banków. Co najmniej, ponieważ wiele osób, mimo że ma konto, nadal opłaca rachunki na poczcie. Do najmniej ubankowionych należą osoby powyżej 60. roku życia, bezrobotni, osoby z wykształceniem podstawowym, gospodarstwa domowe z dochodami poniżej 1,6 tys. zł miesięcznie, mieszkańcy wsi, a także uczniowie i studenci. Bezrobotni czy gospodarstwa domowe o niskich dochodach to społeczności, do których precyzyjne dotarcie może być trudne. Bezrobotnym może być osoba młoda lub starsza, z podstawowym lub wyższym wykształceniem. Co innego osoby starsze, mieszkańcy wsi, studenci i uczniowie. Są to grupy w miarę spójne, jeśli chodzi o tożsamość, doświadczenie, światopogląd, przyzwyczajenia i potrzeby. Z marketingowego punktu widzenia dla tych grup znacznie łatwiej można skroić ofertę.

W Polsce żyje ponad 5 mln emerytów. Ponad 82 proc. z nich (około 4,1 mln osób), ukończyło 60 lat. To właśnie ta grupa nestorów jest najmniej ubankowiona. Do braku konta przyznaje się jedna trzecia z nich, a więc prawie 1,4 mln osób. Nie wiadomo ponadto, ilu emerytów mających konto osobiste opłaca rachunki za pośrednictwem banków. Emerytury na konto otrzymuje dzisiaj 55 proc. emerytów, 45 proc. przekazem pocztowym. Wynikać może z tego, że prawie połowa emerytów nie korzysta aktywnie lub w ogóle z rachunku. Czy banki gotowe są ubankowić tę grupę? Czy mogą skutecznie konkurować z Pocztą Polską? Pokrótce omówiliśmy to już w artykule Czy banki boją się starszych klientów?. Teraz szerzej przyjrzymy się ofertom i porównamy je.

TANIEJ? TO ZALEŻY...

Przyjrzyjmy się najpierw kosztom usług, jakie proponują banki na tle pocztowej konkurencji. Porównaliśmy koszt opłacenia kilku faktur (energia elektryczna, gaz, telefon komórkowy i stacjonarny, kablówka, czynsz) w placówce Poczty Polskiej, za pośrednictwem prywatnego operatora pocztowego InPost i kilku celowo wybranych banków.

W urzędach pocztowych, gdzie od jednej faktury prowizja wynosi 2,5 zł, koszty wyniosą łącznie 13,75 zł (prowizja za wpłaty na konta niektórych firm, np. zakładów energetycznych, może być niższa). InPost od jednego rachunku potrąca 0,9 lub 1,6 zł - razem da to 8,10 zł. Posiadacz Konta Nestor w Banku Pocztowym nie zapłaci ani grosza, ale pod warunkiem, że wpłat dokonuje w placówce banku lub w urzędzie pocztowym. Sprawdziliśmy też ofertę PKO BP. Bank nie oferuje specjalnego rachunku dla osób starszych, emeryt musi więc korzystać z Superkonta. Przelew zlecony w oddziale na rachunek w innym banku kosztuje 5 zł. Prowizja wyniesie w sumie 27,5 zł, ale do tego trzeba jeszcze doliczyć opłatę za prowadzenie konta - 6,90 zł, co razem daje 34,40 zł. W innych bankach wcale nie będzie taniej, jeżeli klient zleca przelew w placówce. Koszt przelewu papierowego wynosi z reguły 3-5 zł, a opłata za prowadzenie rachunku od około 2 zł (konta dla młodych) do 7 zł (konta w segmencie masowym).

Standardowa oferta banków nie będzie więc dla Poczty Polskiej konkurencją. Wyjątkiem wydaje się być Bank Pocztowy i jego Konto Nestor. Pod koniec 2004 r. otwartych było około 60 tys. rachunków, pod koniec 2008 r. około 68 tys., dzisiaj już blisko 93 tys.
- Nestorzy doceniają przede wszystkim wygodny dostęp do rachunku, który zapewniamy im w liczącej ponad 5,5 tys. placówek sieci Banku Pocztowego i Poczty Polskiej. To dla nich ważne, że jesteśmy w każdym urzędzie pocztowym, a w razie potrzeby listonosz bezpłatnie dostarczy gotówkę pod wskazany adres. Emeryci i renciści doceniają także fakt, że otwarcie i prowadzenie konta jest darmowe. Bezpłatne są również przelewy dokonywane za pośrednictwem Poczty Polskiej i placówek banku - mówi Karolina Stefanowicz, lider linii biznesowej depozytów i rachunków w Banku Pocztowym.

PRYWATNE DEPCZĄ PO PIĘTACH

Wraz z utratą przez Pocztę Polską monopolu na kolejne usługi, jak grzyby po deszczu wyrastają prywatne firmy pocztowe i kurierskie. Dla nich wchodzenie na rynek usług do tej pory zarezerwowany dla konkretnej instytucji to jedno. Z pewnością jednak będą chciały zwiększać liczbę klientów wśród osób nieubankowionych. Banki nie mogą lekceważyć tych graczy. Osoby, które nie mają konta, nadal przecież mogą nie chcieć go założyć (z badań Narodowego Banku Polskiego wynika, że właśnie brak potrzeby jest główną przyczyną nieposiadania konta). Zamiast do urzędu pocztowego, pójdą po prostu zapłacić rachunek do tańszego prywatnego operatora.

- Nie prowadzimy analiz określających szczegółowy profil klientów. Firma odnotowuje jednak stały wzrost liczby osób korzystających z jej usług finansowych. Poziom przelewów realizowanych za pośrednictwem InPost Finanse wzrósł w 2009 r. w porównaniu do 2008 r. o 60 proc. Możemy zatem przypuszczać, że coraz więcej dotychczasowych klientów Poczty Polskiej preferuje opłacanie rachunków w naszych punktach obsługi klienta, a tym samym rośnie odsetek także osób w starszym wieku korzystających z usług InPost - mówi Rafał Brzoska, prezes InPost.

InPost jest największym w Polsce prywatnym operatorem pocztowym. Może pochwalić się siecią 900 punktów obsługi klienta zlokalizowanych w 230 miastach. W 2010 r. planuje otworzyć około 40 nowych placówek.

źródło: interia.pl

CZYTAJ TEŻ:
Zawody najpopularniejsze wśród kobiet
Menedżer liniowy cementuje firmę
Koszt pracy w Polsce coraz wyższy
O QPRACY.PL
© BIGRAM S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.