Internauci chcą zablokować utworzenie rejestru stron niedozwolonych, który ma powstać w ramach ustawy hazardowej. W tym celu chcą spotkać się dziś z premierem.
Użytkownicy sieci pomysł utworzenia rejestru stron, do których dostęp byłby blokowany porównali do cenzury, jaka panuje w Chinach. Pod protestem polskich Internautów podpisało się 70 tysięcy osób. Jednak według sondażu Homo Homini dla Dziennika Gazety Prawnej 37 procent respondentów uważa rządowe założenia za dobry pomysł.
Ich zdaniem bowiem, niektóre strony powinny być odgórnie blokowane.Gazeta podaje, że kolejne 40 procent badanych jest wobec tych planów obojętna.
Projekt nowelizacji ustawy z listopada 2009 roku o grach hazardowych ma wprowadzić zakaz urządzania gier hazardowych w internecie. Internetowe strony hazardowe, które będą łamały ten zakaz - jeżeli nowelizacja wejdzie w życie - będą umieszczane w tzw. rejestrze usług i stron niedozwolonych. Podobnie ma być ze stronami pedofilskimi czy propagującymi treści nazistowskie.
źródło: Gazeta Prawna
Czytaj też:Płaca minimalna będzie wyższaKoszt pracy w Polsce coraz wyższy Raport o zarobkach 2009